Kalendarz

<< 2017-12 >>
pnwtśrczptsbnd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Ostatnio komentowane

dodano: 11 Kwiecień 2017 14:49:45
przez: Irena K.
Dzień dobry Pani Bożeno, sezon za pasem a baza noclegowa naszej pięknej gminy jak nie działała tak nie działa (czasami na 30%). Podaję przykład jak powinna działać informacja o noclegach: www.dziwnow.com Strona urzędowa www.dziwnow.pl z noclegami to wstyd dla Pana Burmistrza. "Jak cię widzą tak cię piszą". Nie wiem kto administruję tą stroną, ale w
dodano: 31 Sierpień 2016 06:31:25
przez: Wyborca
Pani Bożeno to co się dzieje na stronie dziwnow.pl to skandal. Mamy 31 sierpnia, a na stronie ciągle jest zaproszenie na festiwal sportu ktory byl w lipcu. Pomijam że jest tam mało informacji aktualnych, a większość tych które się pojawiają są z dużym opóźnieniem. Zamiast poprawiać promocję naszego miasta jest coraz gorzej. Kto za to odpowiada. Nie
dodano: 01 Lipiec 2016 16:25:41
przez: Czytelnik
Szanowna P. Bożeno. Może to co napiszę nie będzie na temat, ale wszystkie liczące się regionalne media chwalą Dziwnów za dobre serce, dając schronienie uchodźcom z Ukrainy. Ja też jestem za takimi działaniami i w pełni je popieram. Natomiast krew mnie zalewa, że na naszej głównej stronie www.dziwnow.pl nie ma słowa o tej jakże pięknej inicjatywie.
dodano: 01 Lipiec 2016 13:19:28
przez:
Pani Bożeno jest pani "ideałem" widząc tylko burdel w okół Waszych bloków nie widząc drugiego takiego samego na WDW -Agencja Mienia sprzedała niektóre tereny osobom prywatnym bez pomyślunku dzieląc swój teren na beznadziejne metrażowo działki - o szerokości około 5-6 metrów a długie ze 12 m - a to podobno miały być uliczki wewnętrzne ,pytam się kto
dodano: 17 Czerwiec 2016 05:33:52
przez: Janek
Pani Bożeno, widzę że teren przy moście będzie zagospodarowany. Mam nadzieję, że Pan Jeszka (bo z tego co pamiętam oferował swoją pomoc) przekaże kawałek przęsła mostu zwodzonego, które ma u siebie. Razem z kołem zębatym będzie się dobrze komponowało. Przydałyby się jeszcze jakieś tablice poglądowe ze zdjęciami starego mostu i krótka historia.
dodano: 16 Czerwiec 2016 16:21:41
przez: sąsiad
Pani Bożeno, czy możemy pomyśleć o wymianie starych domofonów w bloku na nowe? Może wideodomofony? Trzeba iść z postępem. Ciągłe noszenie kluczyka jest irytujące, wpisanie kodu byłoby wygodniejsze. I jeszcze jedno, po ostatnich sensacjach z wodą w Naszej miejscowości, może pomyślimy o swojej stacji uzdatniania wody w bloku. Proszę poczytać na ten t
dodano: 16 Czerwiec 2016 11:59:52
przez: mieszkanka
Pani Bożeno, za pośrednictwem Pani stronki chciałam podsunąć pomysł na upiększenie naszego Dziwnowa. W centrum mamy kotwicę, podświetlany statek, a może by tak kolorowe fontanny na wodzie? Ludzie odpoczywający na ławeczkach przy nabrzeżu mieliby nie lada atrakcję. Zarówno Ci więksi jak i Ci mali:-) Można zamontować z samego brzegu, bo środek jak wi

Napisz do mnie

Nutka goryczy

Czwartek, 18 Lipiec 2013 12:04:48

Wolę widzieć szklankę do połowy pełną niż w połowie pustą. Wielu z tego powodu czyni mi zarzut. Malkontentów ci u nas pod dostatkiem, więc choćby dla kontrastu nie uprawiając lizusostwa, tam gdzie się dzieje dobro, podkreślam to i daje temu wyraz. Tym razem, nawet moje różowe okulary nic nie pomogą, nie wiem jak to nazwać (może olewactwo ) tak bardzo mnie zabolało, że muszę odreagować i zagrać tę nutkę goryczy.  Już jakiś czas temu obdarzono mnie zaufaniem i zwrócono się o pomoc w dość prozaicznej sprawie. Na Dziwnowie Dolnym mamy bardzo fajny kompleks sportowo-rekreacyjny. Niestety osoby korzystające z tego kompleksu zmuszone były swoje potrzeby fizjologiczne załatwiać pod drzewkiem a rowery jeśli przyjechali z oddalonej części Dziwnowa czy Gminy chcąc je ochronić przed kradzieżą przyczepiać do płotu, rzeczy natomiast kłaść na ziemi. Wstyd mi się zrobiło, że sama wcześniej nie zauważyłam  takich podstawowych potrzeb. Oczywiście od ręki przystąpiłam do działania. Zadzwoniłam do naszej ochrony środowiska, do architekta zieleni, do Firmy „Grabowiecki” i wysłałam maila do pana Burmistrza i dokonałam wpisu na swej stronie. Dowiedziałam się, że władny w temacie  kompleksu sportowo-rekreacyjnego jest pan Atras Maciej Dyrektor MOSiK-u , więc nie omieszkałam i do niego zwrócić się o pomoc. Następnego dnia pojawiły się ławeczki na zewnątrz kompleksu. Odczekałam jakiś czas i zaczęłam się upominać o resztę. Pan Dyrektor obiecał mi, że przejrzy oferty stojaków na rowery, ławeczki uzupełni a toi toi już zamówił. Toi  toi się pojawił a z resztą nic się nie dzieje. Ja rozumiem nikt za darmo pieniążków nie otrzymuje,  widocznie ważne są jeszcze inne czynności. Dość cierpliwie czekałam aż w pewnym momencie poprosiłam o ustosunkowanie się do pierwszych rozmów. Okazało się ,że ławek w środku postawić nie można. Zaproponowałam że skoro nie ławki to może jakieś wieszaki i przypomniałam o stojakach na rowery. Obiecano realizację. Dzwoniłam ponownie, ale to nie był czas bo szykowano imprezy na Ster na Dziwnów i otwarcie mariny. Ja wiele rozumiem. Zadzwoniłam dzisiaj i dowiaduje się że wieszaki to nie bo niebezpieczne. Zapytałam jak to możliwe, aby na orliku były ciągi krzeseł wewnątrz i jest to bezpieczne? Mało tego orlik wyposażony jest nawet w stojącą popielnicę na pety, co nijak ma się do sportu i zdrowego stylu życia. Stojak na rowery też jest. Pan Dyrektor odpowiedział, że orlik to co innego. W moim podejściu nie. Jest przeznaczony do uprawiania sportu i wypoczynku dla ludzi bez względu jak się nazywa. Zapytałam czy w ogóle ma zamiar zrobić coś w kierunku zaspokojenia potrzeb osób korzystających z kompleksu odpowiedział, że nie. Oczywiście zasmucona takim podejściem zapytałam dlaczego od razu nie udzielił mi odpowiedzi, że nic nie będzie robił a to jest równoznaczne że ma gdzieś potrzeby użytkujących ten kompleks. Po co ja traciłam czas  pieniądze na telefony i wprowadzałam w błąd zainteresowanych. Choćby dlatego że jestem osobą w słusznym wieku i nie zwracałam się do pana Dyrektora w prywatnej sprawie tylko jako wyraziciel potrzeb osób dla których jesteśmy, winien z odpowiedzialnością mnie potraktować. Nie znam się na wszystkim. Możliwe, że często to co logiczne wcale nie musi być zgodne z obowiązującymi przepisami.  Chciałabym tylko, aby urzędnik traktował obywatela i jego przedstawiciela poważnie. Jestem  pokoleniem dla którego dane słowo jest ważniejsze niż pieniądz, przez takie zachowanie urzędnika  staje się niewiarygodna wobec  potencjalnego wyborcy. A tak na marginesie, może trochę kreatywności i chęci. Jest problem  zostawienia rzeczy  podczas gry. Skoro faktycznie nie można wstawić ławki czy też krzeseł na teren kompleksu a wieszak jest także zagrożeniem bezpieczeństwa to może aby te rzeczy nie leżały na ziemi można (i teraz będę puszczać wodze fantazji- a nie jestem w tym dobra) zaczepić o płot linę z hula hop i będzie to jako wieszak. Rzeczy można przewiesić a zawieszone hula hop, lub stare koła ratunkowe z wymalowanymi  symbolami czy hasłami  Dziwnowa lub inna forma czegoś płaskiego na czym można przewiesić rzeczy niebezpieczne nie mogą być. Jeśli chce się rozwiązać problem to sposób się znajdzie, tylko trzeba chcieć. A z tym chciejstwem jest różnie. Na temat stojaków na rowery rozpisywałam się już wcześniej, więc nie będę powielać. Wiem, że jestem czepialską, ale rozwala mnie niesłowność i obojętność i takie nie bo nie. Ganią mnie ludzie, że chwalę pana Burmistrza, ale właśnie on jest idealnym przykładem odwrotnego  działania, jak ten którego się czepiam. Jeśli zgłoszę problem do Burmistrza, to on podejmie każdą próbę rozwiązania tego problemu. W moim odczuciu ja nie żądam niemożliwego. Ja tylko chcę, aby wypowiedziane słowa urzędnika  w temacie jemu podlegającym były wiążące. To nie chodzi o to że dotknęło mnie to osobiście. Nic z tych rzeczy. Chodzi o to, że każdy kto nie reprezentuje siebie tylko poprzez siebie innych winien z pełnym szacunkiem i rzetelnością wypełniać swą funkcję. Jest mała wiara wśród społeczności, że samorząd jest stworzony dla ich wygody  i potrzeb. Jak mamy wykazać, że jest inaczej,  skoro sami bywamy ofiarami ………. Wprawdzie wyjątki potwierdzają regułę ale na szczęście ta reguła jest solidna i rzetelna. Przykładowo w Urzędzie znam taką panią o imieniu na A, która dla mnie jest bogactwem informacji. Zawsze miła, grzeczna i fachowa. Nawet jak ma zły dzień to pomoże. Mogłabym takich osób wymieniać wiecej, ale miała to być nutka goryczy, więc na tym pozostanę.


 

 

komentarzy: 3

Dodano: Niedziela, 25 Sierpień 2013 16:00:23 Przez:
Pani Bożeno , włożyła Pani kij w mrowisko. Wszystkie obiekty podlegające pod MOŚKA są utrzymywane w żenującym stanie technicznym. Na hali prysznice mają pourywane zaczepy i nie można się po ludzku umyć. Na Orliku na skejtparku nikt się nie przejmuje rozsypanym piachem oraz kamieniami i dzieci nie mogą normalnie jeździć na rolkach. Można podać jeszcze kilka takich przykładów.
Dodano: Sobota, 20 Lipiec 2013 14:14:29 Przez: ja
Powiem krótko Pani Ino: ktoś dał dupy na wstępie projektu! I co? Żadnej odpowiedzialności! Ale na pierwszego do kasy wie gdzie iść. Myślenie nie boli! A co to miało nie być:-) Obiekt sportowy przy wjeździe - wizytówka Dziwnowa. I jest wizytówka jak się patrzy! Ludzie pod płotem z wywieszonymi jęzorami po kilku setach, łapiący oddech przed następną rozgrywką. Rowery wewnątrz kompleksu oparte o płot. Ciuchy poprzewieszane przez siatki i walające się na ziemi. XXI wiek, a tam jak w skansenie. Wczasowicze śmieją się z nas! To nie gumowa nawierzchnia stanowi problem, tylko tacy ludzie jak Pani! Z igły robicie widły. Żeby wszyscy dawali od siebie tyle co Pani Bożena, to szło by to ku lepszemu.
BożenaDzięki za ten wpis.Teraz wiem, że nie jestem osamotniona.
Dodano: Czwartek, 18 Lipiec 2013 15:29:03 Przez: Ina
Nie mylmy czepialstwa z upierdliwością. Jak szanowna radna chce mocować ławki do gumowej nawierzchni. Na orliku miejsce gdzie stoją siedziska jest wyłożone polbrukiem i można było je tam przytwierdzić a tu nie ma. Kto będzie odpowiadał jeśli dziecko uderzy głową w wieszak, lub spadnie wieszając się na hula hop? Trochę myślenia trzeba włożyć zanim się takie bzdury wypisze. Na wszystko muszą być atesty. Radna niech się lepiej zainteresuje swoim kolegą z rady, który bierze pieniądze za opiekę nad tym obiektem.
BożenaNa placu zabaw jest identyczne podłoże i ławka jest umocowana. Dzieci aby korzystać z placu zabaw muszą być z opiekunem, to na takim kompleksie tym bardziej,więc są pod kontrolą. Ja mogę być nawet upierdliwa, abym była skuteczna. Sednem wpisu nie były nawet ławki czy wieszaki, ale sposób reakcji. Urzędnik, któremu podlega dane zagadnienie musi wiedzieć czy coś można czy nie. A skoro nie wie to zanim zobowiąże się niech się dowie jak taki problem można rozwiązać i czy w ogóle można rozwiązać i wtedy udzielać odpowiedzi.To nie są niezobowiązujące prywatne pogaduchy tylko niosąca za sobą konsekwencje decyzja. A wracając do przykładu chodziło mi o kreatywność i wywołanie myślenia szanowna Pani Ino. Polak jak chce to wszystko potrafi.